aktualizacja: 21/06/06 ref_psych(1),ref_trzezw(1),ref_soba(1)

 obecnie artykułów: 58   

Czy już kochasz siebie?

Nowości!Zapisz się
Poprzednia strona Lista stron Losowa strona Dodaj stronę Następna strona Katolik.pl - strona główna

Konkurs - proszę oddaj głos Konkurs www Adonai.pl Laboratorium wiary i kultury

refleksje psychologiczne

 
  Refleksja nad ludzkim życiem

  Osoba ludzka tym wyróżnia się od świata zwierząt i materii nieożywionej, że może dokonywać wyborów, decydować o sobie, zgadzać się lub nie na pewne sytuacje, opanowywać swoje instynkty i emocje. W przypadku odebrania komukolwiek prawa do samostanowienia o sobie i dążenia do spełnienia siebie jako osoby właśnie mówimy o przemocy. Szczególnie bolesnym przypadkiem przemocy jest przemoc dokonywana na osobach słabszych i zależnych od innych poprzez relacje rodzinne (dzieci, osoby starsze, chore ), czy finansowe ( pracownicy , osoby nie posiadające własnych źródeł utrzymania).
  Modne stają się hasła o wzajemnej tolerancji ( o której mówi się częściej nawet niż o wzajemnej miłości ), ale jak to z hasłami bywa, pozostają często w sferze ideałów. Człowiek jest istotą słabą dlatego Kościół mówi o konieczności stałego kontrolowania swojego sumienia, psychologia o konieczności stałego rozwoju osobistego, który ma nas uczynić lepszymi w każdej dziedzinie życia, ale lepszymi nie koniecznie znaczy bardziej moralnymi, wielu ludzi rozumie to jako bardziej kompetentnymi w różnych dziedzinach życia.
  Ważne, co raz częściej ważniejsze od zdrowia fizycznego i psychicznego, staje się dążenie do doskonałości ciała i posiadania wszelkich dóbr majątkowych. Ludzi zaczyna dzielić się na kategorie młodych, szczupłych, ustosunkowanych i majętnych oraz tych „starych” po 40 – stce (i nie koniecznie z figurą Merlin Monroe), którzy zdaniem tych pierwszych nie nadążają za szybkim postępem w technice i nauce.
Zgrabnie przemilcza się fakt, że człowiek jest istotą podlegającą stałemu rozwojowi, co oznacza, że przechodzi prze różne fazy tego rozwoju, wiek niemowlęcy, dziecięcy, młodzieżowy, dojrzały i starszy i że każdy człowiek, czy tego chce czy nie, przez te fazy rozwoju przechodzi niezależnie od poglądów etycznych czy warunków socjopolitycznych w jakich przyszło mu żyć ( pod warunkiem, że dane jest mu długie życie).
  Oznacza to ni mniej ni więcej, że najlepiej przyswajamy sobie wszelkie nowości naukowe i techniczne w okresie od urodzenia do mniej więcej właśnie w pierwszych trzech fazach rozwoju, przy stałym wysiłku intelektualnym i dbaniu o swoje zdrowie można wydłużyć okres przyswajania nowych doświadczeń i wiedzy praktycznie do nieograniczonego żadnym czasowym limitem (żywym przykładam są osoby w wieku starszym będące wielkimi twórcami, naukowcami czy działaczami politycznymi).
  Zatem nie dzielmy się na młodych i starych, ale, jak to Pawlak powiedział w „Samych Swoich” – „prosta na mądrych i głupich”. Przytacza się też czasami jeszcze inny podział ludzi: na dobrych, mądrych i użytecznych oraz pozostałych.
  Podział zawsze jest jednak podziałem, osobiście cenię sobie takie podejście do człowieka, które nakazuje nam szacunek i ochronę każdego życia ludzkiego, z tej prostej przyczyny, że nigdy nie wiadomo, kto i kiedy uzna nas za stojących po drugiej stronie podziału i zechce się nas z tego powodu pozbyć.
  Miłość, która powinna wyznaczać relacje pomiędzy ludźmi rozumiana jest coraz powszechniej, jako miłość fizyczna pomiędzy dwoma osobami nie koniecznie przeciwnej płci.
  Oglądałam program telewizyjny, w którym „panie” ze świata kultury i sztuki przyznając się do swych skłonności homoseksualnych wyraziły pogląd, że niektórzy ucieszyliby się ze śmierci Papieża (który jak się domyślam stanowi dla tych pań jakieś główne źródło zagrożenia dla wyznawania ich niecodziennych uczuć).
  Wstyd mi za te „panie” – Polki. Słusznie zauważyły, ucieszyliby się tylko nieliczni ( niektórzy). Jakoś nie przyszło im do tych skądinąd intelektualnych głów policzyć, ilu ludzi fakt ten mocno by zasmucił lub wręcz przygnębił, ile dobra, które między innymi uczynił dla nich Ojciec Święty skłaniając ludzi do miłości i tolerancji, wzajemnego poszanowania - być może odejdzie wraz z nim na zawsze.
  Jestem zwyczajną osobą ( nie licząc mojej niezwyczajnej wagi) taką jak ci, którzy mam nadzieję ze zwykłej życzliwości i zainteresowania przeczytają ten artykuł. Mówię w nim o sprawach dotyczących nas na co dzień, o sprawach, w których zaczynamy się gubić, zatracać.
  Coraz trudniej nam wytrwać w naszych wcześniej wyznawanych zasadach i wartościach. Czego się boimy? Żeby tylko ktoś nie pomyślał sobie, o nas, że jestem stary, gruby i nieudolny.
  Toteż czasami na siłę zaczynamy wchodzić w świat sztucznych i przemijających wartości mieniących się złotem lub brzęczących dzwonkami telefonów komórkowych. Aby tylko nie dać się przyłapać i być do przodu. Ludzie, opamiętajmy się!
  Europa mogłaby się od nas wiele nauczyć. Wejdźmy do niej z naszymi wartościami, które niejednokrotnie w historii naszego kraju uratowały jego istnienie.
  Człowiek, który odcina się od swoich korzeni historycznych czy społecznych jest jak drzewo wyrwane z korzeniami. Można go na jakiś czas ustroić i podziwiać, ale jego koniec jest niezmiernie krótki ( czego doświadczamy patrząc na wyrzucane co roku drzewka świąteczne).

Barbara Kułakowska-Szczepanek

<< powrót 

   
Pytanie