aktualizacja: 21/06/06 ref_psych(1),ref_trzezw(1),ref_soba(1)

 obecnie artykułów: 58   

Nowości!Zapisz się
Poprzednia strona Lista stron Losowa strona Dodaj stronę Następna strona Katolik.pl - strona główna

Konkurs - proszę oddaj głos Konkurs www Adonai.pl Laboratorium wiary i kultury

||| Persona - refleksje nad sobą - dezintegracja

refleksje nad sobą

 
   Dezintegracja

  Człowiek, dotknięty grzechem pierworodnym, ponosi jego konsekwencje. Ma trudności w poznawaniu prawdy. Wola jego stała się skłonniejszą do zła niż do dobrego. Ma trudności w rozpoznawaniu i nazywaniu uczuć. Brak mu wewnętrznej harmonii. Od poczęcia więc jest nastawiony na dążenie do harmonii przez właściwe kształtowanie swojej duchowości. Nie może tego sam dokonać w okresie dorastania, w wieku dziecięcym. Potrzebuje pomocników, którzy pomogą mu zdobywać doświadczenie, poznawać nieznane i nabierać właściwego osądu rzeczywistości. Stała troska o rozwój człowieka prowadzi go do etapowego przejmowania odpowiedzialności za siebie i własne życie. Staje się dorosłym, kiedy jest gotów ponosić wszelkie konsekwencje swoich czynów, nie szukając drugiego człowieka, by go obarczyć odpowiedzialnością za nie. Wydaje się to takie proste i oczywiste.
  Do takiego procesu rozwojowego osoby potrzebne są konkretne okoliczności i właściwa postawa otoczenia wobec człowieka, by nic nie zakłóciło prawidłowości rozwoju. A to już nie jest łatwe do osiągnięcia. Najbliższym otoczeniem dla rozwoju człowieka, mającym też największy wpływ na niego ma rodzina, w której przyszedł na świat, w której żyje i kształtuje swoją osobowość osiągając kolejne etapy życia, zdobywając doświadczenie i przyjmując wzorce do dalszego życia. W zależności od funkcjonowania rodziny, od jej prawidłowości rozwijający się człowiek albo rozwija się w kierunku integracji osobowości, albo podlega wpływom destrukcyjnym, dezintegrującym.
  Rodzina pełna, o zdrowych zasadach moralnych, ucząca odróżniania dobra od zła i przestrzegająca tego w swoim działaniu, opierająca życie na nienaruszalnych wartościach popartych autorytetem stabilnym, trwałym, a więc samego Boga, jest środowiskiem wpływającym pozytywnie na rozwój człowieka prowadzący do scalania jego osobowości. Człowiek taki ma szansę czuć swoją wartość i niezależnie od okoliczności potrafi radzić sobie z poważnym problemami, jakie mogą go spotkać w dorosłym życiu. Nie boi się podejmować trudnych zadań i za ich wykonanie przyjmuje na siebie pełnię odpowiedzialności.
  Rodzina chora, patologiczna, mająca trudności w komunikacji międzyosobowej, w której funkcjonują osoby dotknięte chorobą uzależnienia (alkohol, narkotyki, leki, przemoc i inne), nie może być gwarantem właściwego wychowania młodego pokolenia i przygotowania do dojrzałego życia potomstwa. Prawda ta jest w sposób szczególnie bolesny weryfikowana w dzisiejszych czasach. Ujawnia się smutna rzeczywistość, która wymaga wielkiej uwagi i konkretnego działania ze strony każdego człowieka. Podstawą tego działania wydaje się troska o osobisty rozwój każdego z nas, niezależnie od wieku i pochodzenia. Bowiem to jest to, co mogę zrobić na pewno: zadbać o własny rozwój, by móc więcej dawać innym. Wyrażać swój duchowy rozwój przez działanie i dawanie siebie bliźniemu, przez właściwą postawę wobec Boga, drugiego człowieka i samego siebie.

Ks. Marian

<< powrót 

   
Pytanie