aktualizacja: 21/06/06 ref_psych(1),ref_trzezw(1),ref_soba(1)

 obecnie artykułów: 58   

Nowości!Zapisz się
Poprzednia strona Lista stron Losowa strona Dodaj stronę Następna strona Katolik.pl - strona główna

Konkurs - proszę oddaj głos Konkurs www Adonai.pl Laboratorium wiary i kultury

||| Persona - refleksje nad trzeźwością - dotknięcie Boga

refleksje nad trzeźwością

 
   Dotknięcie Boga.

  „I stało się coś takiego, że zachciałem przestać pić”- takie lub podobne słowa bardzo często słyszę od ludzi uzależnionych. Takie same słowa cisnęły mi się na usta, gdy mówiłem o sobie. Rzeczywiście, przyszedł taki moment, kiedy przestałem walczyć o kontrolowane picie, kiedy opuściłem ręce i zacząłem naprawdę myśleć o sobie, o swoim życiu, o swojej przeszłości i przyszłości, o swoim funkcjonowaniu. Ten moment znalazł również swoje odbicie w znanym nam filmie: „Nazywam się Bill”, mówiącym o powstawaniu grup Anonimowych Alkoholików. Bill, oświecony promieniem światła, przestaje pić.
  Skąd to nagłe olśnienie? Skąd chęć bycia trzeźwym? Skąd to światło? Dopiero po okresie intensywnej pracy nad własną trzeźwością, człowiek uzależniony może śmiało na te pytania odpowiedzieć: „To Siła Wyższa, to zadziałał sam Bóg”. Odkrycie tej prawdy wymaga czasu, wymaga uczciwego przyglądania się sobie, swojemu dotychczasowemu życiu. Staje się to dla nas jasne, że doznaliśmy szczególnej łaski samego Boga, że to On „dotknął nas” w sposób szczególny, wyjątkowy, tak bardzo namacalny, że byłoby czymś głupim i nierozsądnym nie skorzystać z tej łaski, z tego szczególnego wybrania. No właśnie, terasz ode mnie zależy, czy zechcę to „dotknięcie Boga” wykorzystać dla swojego dobra. Mogę i tym razem zaprzepaścić szansę bycia innym, mogę odrzucić propozycję Boga i dalej pić czy ćpać. Mogę zignorować samego Stwórcę i dalej żyć w wyimaginowanym świecie. I nie wiadomo, czy Bóg da mi jeszcze jedną szansę, czy może to była szansa ostatnia. Nie wiadomo. Wiem tylko jedno: - zachciałem przestać pić i teraz mogę szukać różnych możliwości, by tę chęć realizować. Mogę zawierzyć Sile Wyższej, na Niej oprzeć swoją trzeźwość i od Niej spodziewać się pomocy w drodze do trzeźwości. Pewność w działaniu daje mi przyjęcie „dotknięcia Boga”.

alkoholik

<< powrót 

   
Pytanie